Posty

Antologia, tom 2, Chłód

Wesołych Świąt, Kochani :)  Mam nadzieję, że Wszyscy spędzacie święta na swój wymarzony sposób, jedni przy karpiu, inni na Majorce ;) Ja ładuję baterie w rodzinnych stronach, po bardzo burzliwym półroczu. Tak że trzymajcie kciuki, bo jak tylko zjem wszystko, co tutaj jest, planuje wejść w Nowy Rok z buta, szczególnie literacko. Już ostatnie miesiące trochę pracowałam i powoli, powolutku wracam do regularnego pisania. Co prawda na razie nie mam dla Was Siedmiu Lat, ale chciałabym Was zaprosić do czegoś innego… Pewnie Wszyscy kojarzycie wspaniałe dziewczyny z bucetbook, które zajmują się dla naszego małego światka publishingiem ebooków oraz książek. Z ich inicjatywy powstała też antologia zrzeszająca kilku autorów LGBT. Pierwsza pojawiła się na początku tego roku, a druga wyszła dzisiaj. I jak pewnie się domyślacie, bo po co innego bym tak o tym gadała :P tym razem i ja załapałam się na kilka kartek. Temat przewodni to Chłód ale nie dajcie się zwieść, bo każdy z autorów zinte...

Rozdział dwunasty, w którym zamigocze wszechświat

1 listopada 2009 r. Nigdy nie sądził, że będzie tak odliczał minuty do czyjegoś powrotu. Janek z natury był introwertykiem i to, czy ktoś był w jego otoczeniu, czy gdzieś daleko, daleko od niego nie mogło go mniej obchodzić — zamknięty w swoim świecie nie zwracał uwagi na takie detale jak czyjaś obecność. Tym razem jednak sytuacja była zgoła inna. Ponieważ Janek czekał odkąd w piątek rano zamknęły się za Kubą drzwi. Kiedy tylko chłopak zniknął z mieszkania, w Janku obudziła się prawdziwa wściekłość. Bo jak to tak? Porozmawiają jak Dąbrowski wróci, tak? Ale przecież, do cholery, mieli porozmawiać już rano! Janek prawie całą noc nie spał, czekając na to, co powie mu Kuba! A ten gówniarz po prostu zwiał, jakby nigdy nic… Aż go telepało ze złości. Nie mógł przemóc tego, że narastała w nim frustracja, a na dodatek nijak nie potrafił znaleźć dla niej ujścia. W pracy był burkliwy, ale on w sumie zazwyczaj taki był, na uczelni pilnował własnego nosa i unikał jakichkolwiek spięć, a ...

Rozdział jedenasty, który pełen jest bolesnych rozstań i bolesnych spotkań

Usta Kuby były miękkie, a jego broda drapała. Kiedy Janek musnął jego wargi swoimi, momentalnie poczuł, jak budzi się w nim głód. Wpił się w drugie usta z pragnieniem, o którym nawet sam nie wiedział, że czuł. Prowadzony instynktem najpierw wysunął koniuszek języka i dotknął nim warg Kuby, a potem natarł na nie, zmuszając je do rozsunięcia. Jednocześnie jego ręka powędrowała do karku chłopaka i tam się zatrzymała we władczym chwycie, przytrzymując jego głowę w miejscu. Całowali się tak przez chwilę, zapamiętale, zawzięcie, tak, że obaj tracili oddech, ale żaden z nich nie chciał przestać. Kiedy jednak pocałunek nabrał mocy, a Janek po raz kolejny zaatakował usta młodszego chłopaka, tym razem miażdżąc je o wiele mocniej, Kuba syknął z bólu. Blondyn od razu się odsunął, a drugi mężczyzna nieświadomie przesunął palcami po rozbitej wardze, jakby próbując ją osłonić. — Boli mnie — powiedział półprzytomnie i to jedno zdanie wystarczyło, żeby do Janka wróciła pełna świadomość. Blondyn w...